Święta

Zbliżają się święta. Szaleństwo w sklepach i na ulicach. Przepych, gorączka. Teoretycznie to czas miłości. Jednak czy na pewno?

Piękną inicjatywą są zbiórki w celach dobroczynnych. Całe firmy, zakłady i placówki organizują swoje siły i organizują zbiórki pieniężne wśród swoich pracowników na szczytne cele. Często są to domy dziecka, matki samotnie wychowujące dzieci, bezdomni czy nawet schroniska dla zwierząt. Jest to niesamowite, jak w tym czasie ludzkie serca się otwierają i wylewają swoje najlepsze cechy.

Chciała bym tu zwrócić jednak uwagę na coś zupełnie innego. A mianowicie na to w jakim świecie żyjemy, że przez cały rok jesteśmy samolubnymi egoistami. Przecież ci wszyscy ludzie, których wspieramy w okresie świąt mają problemy finansowe przez 365 dni w roku. I owszem pomoc im w okresie świątecznym jest jak najbardziej czymś niesamowitym. Chciała bym jednak, aby takie akcje trwały przez cały rok. A nawet nie o akcje tu chodzi a otwartość ludzkich serc na cierpienie bliźnich.

Źródło: www.albert.lublin.pl
Źródło: http://www.albert.lublin.pl

Obawiam się jednak, że nasza szara rzeczywistość przesiąknięta zawiścią, wykorzystywaniem innych, życiem w ciągłym stresie jest winowajczynią tego, że w ogóle osoby potrzebujące pomocy na co dzień w niej egzystują.

Czy kiedyś to się zmieni? Nie sądzę. Patrząc na historię ludzkości i widząc, że ludzie przez setki lat zmagania się ze ogólnie rozumianym złem nie wyciągnęli żadnych wniosków szanse są zerowe.

Nie mniej jednak wspaniale, że chociaż raz w roku spada z nas skorupa obojętności. Radujmy się świętami zatem. Przeżywajmy je jak możemy najlepiej i wyzbądźmy się negatywności.

Advertisements